Agencja innowacji

3 agencja innowacji

Agencja Rozwoju Przemysłu, która dotąd zajmowała się głównie restrukturyzacją upadających firm otwiera się na innowacje. Jedną z jej pierwszych inicjatyw jest spółka Nanocarbon, gdzie we współpracy z Instytutem Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME) wdroży do produkcji grafen, największy polski wynalazek od czasów niebieskiego laseru.

Grafen to substancja z węgla o grubości jednego atomu – najcieńszy materiał, jaki tylko można sobie wyobrazić. Jednym gramem można pokryć kilka boisk futbolowych. Lepiej niż miedź przewodzi ciepło i elektryczność, jest sto razy mocniejszy niż stal, a jako półprzewodnik w wielu zadaniach spisuje się lepiej niż krzem. Odkryto go sześć lat temu, przed dwoma laty okrzyknięto cudownym materiałem, a lista jego zalet wciąż się wydłuża. W Polsce stał się znany za sprawą naukowców z ITME, którzy opracowali metodę przemysłowej produkcji grafenu.

Wojciech Dąbrowski, prezes ARP uważa, że warto zająć się badaniami nad grafenem, choćby dlatego, by nie powtórzyć losów niebieskiego laseru, podobnego naukowego hitu z lat 90. Wtedy, tak jak w przypadku grafenu, też wyprzedziliśmy wszystkich w badaniach. Niestety nikt nie zadbał o należyte dofinansowanie projektu i teraz z lasera korzystają Japończycy.

Agencja chce zabezpieczyć się przed chybionymi decyzjami, które oznaczałyby zmarnowane środki publiczne. Dlatego ARP chce szukać pomysłów za pomocą techniki nazywanej crowdsourcingiem.

Badania nad zachowaniem zbiorowości prowadzone w XX w pozwoliły na sformułowanie nieoczekiwanego wniosku, iż w obszarze prognozowania zdarzeń lub rozwiązywania bardzo złożonych problemów wiedza tłumu nie ustępuje wiedzy eksperckiej. Często zdarza się nawet , iż prognozy będące działem przypadkowo dobranej zbiorowości przewyższają swoją trafnością przewidywania grup eksperckich. W ten sposób powstała koncepcja budowy tzw. wirtualnych rynków predykcyjnych. Instrument ten jest dziś stosowany przez rządy państw i wielkie korporacje do prognozowania różnego rodzaju zdarzeń – zachowań indeksów giełdowych, miejsc wystąpienia epidemii grypy, rynkowego sukcesu projektu (filmu, produktu) itp.

– Wirtualny rynek predykcyjny określić można jako technologię eksplorowania „mądrości tłumu” – „jarmark idei” – mówi Wojciech Dąbrowski.

Liczne przykłady zagranicznych rynków predykcyjnych, stały się inspiracją do prac badawczych prowadzonych przez zespół Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów (CZMIS) działający w strukturach Polskiej Akademii Nauk. Uzyskane rezultaty doprowadziły z kolei do opracowania i implementacji niezbędnej platformy – zwanej Wirtualnym Rynkiem Predykcyjnym (WRP). To właśnie to narzędzie ma służyć spółce Nanocarbon.

Wirtualny Rynek Predykcyjny to internetowy serwis transakcyjny, w którym uczestnicy mogą zawierać transakcje przez 24 godziny na dobę. Ich ważną cechą jest zachowanie rynkowego charakteru poprzez stosowanie wirtualnej waluty. Uczestnicy rynku mają za zadanie składanie zleceń na zawarcie kontraktów. Zlecenia te to po prostu obstawienie sukcesu, albo na porażki danego projektu/zdarzenia. Gracz wybiera także stawkę, jaką chce obstawić w danym zakładzie. Jeżeli dwóch uczestników złoży przeciwstawne zlecenia – „założy się ze sobą”, system doprowadza do zawarcia transakcji.

Elastyczność platformy WRP pozwala na otwieranie rynków prognoz dla różnych, praktycznie dowolnych dziedzin. Szczególnie obiecujące jest stosowanie WRP tam, gdzie mamy do czynienia z bardzo dużą ilością opcji przy niewielkiej ilości wiarygodnych danych.

– Wydaje się, że ścieżka wybrana przez Agencje, a więc wykorzystanie WRP zarówno do prognozowania produktów przyszłości o największych szansach sukcesu rynkowego jak i do programowania kształcenia kadr zdolnych produkty te wdrażać i wytwarzać ma wszystkie dane, aby zakończyć się sukcesem – twierdzą przedstawiciele ARP.

Badania nad grafenem to nie jedyny obszar innowacyjny, na który zdecydowała się ARP. Jednym z nich jest klaster farm wiatrowych, który mógłby powstać na terenach stoczni restrukturyzowanych przez agencję. ARP zamierza też rozwijać Dolinę Lotniczą na Podkarpaciu, a nawet zacząć działać w przemyśle kosmicznym. Chodzi o lokalizację w Polsce zakładów budujących komponenty rakiet kosmicznych. jac

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *