Ile wart ten bozon?

2 - ile wart ten bozon

Naukowcy pracujący z Wielkim Zderzaczem Hadronów, po tym jak potwierdzono istnienie cząsteczki, która może być tzw. bozonem Higgsa ogłosili, że nasze postrzeganie świata może się zmienić. Mówiąc ściślej, możemy zyskać potwierdzenie, że niektóre teorie fizyków na temat tego, jak skonstruowana jest rzeczywistość, są czymś więcej niż ludzkim wymysłem. To jest przełom, który jednak różni się od innych przełomów ludzkości tym, że trudno go zrozumieć.

Do poszukiwań m.in. cząstki Higgsa został zbudowany najpotężniejszy akcelerator cząstek elementarnych – Wielki Zderzacz Hadronów LHC (Large Hadron Collider). Znajduje się on pod ziemią w laboratorium Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN w pobliżu Genewy na granicy francusko-szwajcarskiej. Wielki Zderzacz Hadronów jest największą maszyną świata. Jego zasadnicze elementy są umieszczone w tunelu w kształcie torusa o długości około 27 km, położonym na głębokości od 50 do 175 m pod ziemią. Wyniki zderzeń rejestrowane są przez dwa duże detektory cząstek elementarnych. Akcelerator LHC kosztował, bagatela, ok. 10 mld euro i powstał dzięki wspólnemu wysiłkowi kilkudziesięciu państw Europy i świata. Co ciekawe, polscy podatnicy pokryli cztery procenty kosztów budowy i uruchomienia Wielkiego Zderzacza Hadronów i są, mówiąc wprost, jego współwłaścicielami.

Mamy także w tym przedsięwzięciu swój udział naukowy. Polscy naukowcy brali udział w przygotowaniu programu badań fizycznych, stworzyli wiele narzędzi obliczeniowych, zajmowali się projektowaniem, testowaniem i budową elementów aparatury detekcyjnej czterech największych eksperymentów (ATLAS, CMS, LHCb i ALICE) oraz instalacją i testowaniem podukładów samego akceleratora. W pracach uczestniczyły następujące instytucje: Narodowe Centrum Badań Jądrowych (jako Instytut Problemów Jądrowych), Instytut Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie, Uniwersytet Warszawski, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Jagielloński, Politechnika Warszawska i Politechnika Krakowska.

Ba, już wkrótce polska Najwyższa Izba Kontroli przeprowadzi audyt w CERN, by przekonać się, że owe 10 mld euro zostało racjonalnie spożytkowane.

Przeciętny człowiek słysząc o wielkim odkryciu „boskiej cząstki”, bo tak też mówi się o bozonie Higgsa zadaje sobie pytanie – i po co to, jaki z tego pożytek?

Prof. Leszek Roszkowski, kierującym w NCBJ międzynarodową grupą naukowców analizujących dane w poszukiwaniu nowych cząstek elementarnych pytany o praktyczne konsekwencje odkrycia bozonu Higgsa mówi wprost: „Jeśli ktoś liczy, że wkrótce opanujemy bezwładność i nasze samochody będą przyspieszać do setki w milisekundę, cóż, jest fantastą. Odkrycie bozonu Higgsa nie ma obecnie żadnego znaczenia praktycznego. Żadnego. To epokowe wydarzenie, ale tylko dla rozwoju fizyki.

Niemniej należy pamiętać, że w chwili odkrycia wiele zjawisk i teorii fizycznych wydawało się kompletnie nieprzydatnych. Tak było na przykład z emisją wymuszoną, którą traktowano jako abstrakcyjną ciekawostkę, a która po kilkudziesięciu latach pozwoliła skonstruować lasery. Podobnie, nikt nie widział żadnych zastosowań dla wymyślonej przez Alberta Einsteina ogólnej teorii względności. Ale gdybyśmy dziś nie uwzględniali w obliczeniach zakrzywienia czasoprzestrzeni, systemy nawigacji satelitarnej nie mogłyby działać. A fale radiowe? Gdy je odkrywano, wydawały się

ciekawostką bez znaczenia. Kto więc wie, co będziemy zawdzięczali odkryciu bozonu Higgsa za kilkadziesiąt czy kilkaset lat?

– Dziś ważny jest jednak inny aspekt. Żeby odkryć bozon Higgsa, musieliśmy skonstruować największe, najbardziej skomplikowane urządzenie w dziejach. Budowa LHC wymusiła ogromny postęp technologiczny. I to on jest obecnie największym zyskiem. Pamiętajmy o tym choćby korzystając ze stron WWW, które wymyślono właśnie w CERN-ie, aby umożliwić dużym zespołom fizyków rozrzuconych po całym świecie efektywny udział w eksperymentach z zakresu fizyki cząstek elementarnych. Pozornie te eksperymenty nie miały żadnego znaczenia dla naszego codziennego życia. A przecież dziś dzięki WWW czytamy gazety, robimy zakupy i szukamy pracy – zauważa prof. Roszkowski. jm

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *