Innowacyjne struganie

16a

16 innowacyjne struganiePod koniec ubiegłego roku w lubelskiej kopalni „Bogdanka” odbyło się  XI International Mining Forum „Nowe spojrzenie na technikę i technologię eksploatacji cienkich pokładów węgla kamiennego”. Miejsce konferencji, która ściągnęła kilkuset fachowców – w tym aż 60 specjalistów z zagranicy m.in. z: Meksyku, Chin, Ukrainy, Rosji, Kazachstanu, Czech, Niemiec – było nieprzypadkowe. „Bogdanka” jest dziś jednym z niekwestionowanych światowych liderów w zastosowaniu innowacyjnych technologii górniczych.

Niewątpliwie takim innowacyjnym  rozwiązaniem jest wykorzystanie techniki strugowej w procesie urabiania węgla. Techniki znanej od 1937 roku, kiedy to w jednej z kopalń niemieckich pojawiło się urządzenie, którym była szyna z przyspawanym ostrzem w kształcie klina przeciągana tam i powrotem wzdłuż ociosu węglowego za pomocą liny ciągniętej przez kołowrót.

Kolejne działania to dalszy rozwój urządzenia strugowego  ciągle doskonalonego . W ostatnim okresie  niewątpliwie dzięki współpracy  producenta jakim jest Bucyrus  (dziś już Caterpillar)  i użytkownika jakim jest Bogdanka. Tym samym działaniu inżynierów firmy Bucyrus  i  Bogdanki jest najbliższe rozumieniu innowacyjności jaka prezentowana jest na łamach książki  Carmine Gallo pt. „Steve Jobs – sekrety innowacji. Zupełnie inaczej – reguły przełomowego sukcesu”  (Wyd. Znak – litera nova, Kraków 2011)poświęconej  jednemu z największych innowatorów naszych czasów  Stevowi Jobsowi.  Gallo przytacza w niej powiedzenie, którego autorem  jest amerykański ekonomista Tapan  Munroe: „Innowacyjność to szeroka koncepcja. Mamy innowacyjność przez  „małe i” i przez „duże I”. Ta druga dotyczy takich wynalazków, jak Internet, silnik spalinowy, kod  kreskowy. Ale innowacyjność  to także drobne, ciągłe ulepszenia, które pomagają  radzić sobie z życiem, rozwijać firmę, udoskonalać swoje produkty albo podnosić wydajność”. Ten ostatni aspekt jest kluczem do dzisiejszych sukcesów „Bogdanki”.

– Otwiera ona nowe możliwości dla innowacyjnych rozwiązań tak w zakresie automatyzacji, informatyzacji jaki i monitoringu całego procesu wydobywczego. Wzrost efektywnego czasu pracy uzyskany dzięki tym rozwiązaniom jest kluczem do sukcesu ekonomicznego Strug bynajmniej nie jest tą zdobyczą techniki , którą Einstein porównywał do siekiery w rękach zwyrodniałego zbrodniarza . To urządzenie , które wymaga ciągłego doskonalenia. Są też i inne walory tej techniki. Światowe doświadczenia kopalń stosujących technikę strugową, a także polskie – wskazują, że eksploatacja cienkich pokładów to szansa dla wzrostu bazy zasobów przemysłowych, co w praktyce oznacza możliwość przedłużenia żywotności kopalń i ochronę miejsc pracy – przekonuje dr. Jerzy Kicki, organizator konferencji.

W polskim górnictwie dominował dotąd kombajnowy system urabiania. Pogoń za rentownością powodowała, że wybierano głównie „rodzynki z ciasta”, czyli pokłady średnie i grube, tj. te o miąższości powyżej 1,5 m. Dziś przedsiębiorcy górniczy coraz bardziej są zainteresowani eksploatacją zasobów zalegających także w cienkich  pokładach.

16 eSzacunki specjalistów mówią,  iż w tej grupie pokładów  węgla może zalegać  od 30 do 35% krajowych zasobów „czarnego złota” czyli ok. miliarda ton. W „Bogdance” szacuje się, iż eksploatacja cienkich pokładów technika strugową zwiększy zasoby  kopalni będące przedmiotem eksploatacji  o ok. 100 mln ton i wydłuży okres funkcjonowania kopalni o kilka lat.

Jerzy Kicki podkreśla jeszcze jeden ważny aspekt związany z rozwojem technologii strugowej. Otóż, w Polsce wdrażanie techniki strugowej realizują młodzi inżynierowie, dla których zautomatyzowany system eksploatacji stanowi prawdziwe wyzwanie wskazujące kierunek dalszego rozwoju – to eksploatacja z minimalnym udziałem ludzi w przodku przy nowej roli i możliwościach automatyki i technologii informacyjnych. Tworzą one nowe formy i sposoby obsługi dotychczas realizowanych procesów produkcyjnych.

– Kolejne generacje młodej kadry wkraczającej do kopalń obdarzone  są nowym rodzajem umiejętności, a przede wszystkim świadomości cechującej się szczególnym rozumieniem rzeczywistości (rzeczywistością jest przede wszystkim to co jest na ekranie) i  są gwarantem, że ten kierunek poszukiwań nowych rozwiązań i dążenia do jak najmniejszej liczby ludzi zatrudnionych na dole kopalń będzie coraz silniej rozwijany – uważa dr Kicki.

Doświadczenia lubelskiej „Bogdanki” potwierdzają korzyści wypływające ze stosowania technologii strugowej.

– Pokład 385, będący dominującym w naszej kopalni cienkim pokładem, był wcześniej wybierany techniką kombajnową. Jednak zanieczyszczenie urobku było tak duże, że uzysk węgla handlowego nieco przekraczał tylko 50 procent, a bywało, że schodził nawet poniżej tego poziomu. Jesteśmy kopalnią, która fedruje węgiel energetyczny, toteż nie mogliśmy sobie dalej pozwalać na aprobowanie kosztów tak niskiego uzysku. Dlatego szukaliśmy alternatywy dla kombajnu, pozwalającej na czyste wybieranie pokładu przy najniższym możliwym koszcie. Po rozeznaniu rynku zdecydowaliśmy się na technikę strugową. W umowie z firmą Bucyrus postawiliśmy warunek, że wydajność kompleksu musi sięgać co najmniej 10 tys. ton na dobę. Te warunki zostały spełnione w pierwszej badawczej ścianie w polu Nadrybie, gdzie w październiku 2010 roku dobowe wydobycie doszło do 16,8 tysięcy ton – wspomina Zbigniew Stopa, wiceprezes LW „Bogdanka”.

Po wybraniu badawczej ściany w Nadrybiu kompleks w październiku ubiegłego roku został przezbrojony na ścianę 7/VII/385 w polu Stefanów. W zmodyfikowanej nieco wersji  po uzyskanych doświadczeniach. Nowatorskie rozwiązania techniczne w napędzie wysypowym przenośnika ścianowego i układzie przekładki przenośnika podścianowego wnieśli do niego inżynierowie Bogdanki oraz biur projektowych lubelskiej firmy Sigma i Bucyrus (Caterpillar).

16 b– Nie wnikając w niuanse tych rozwiązań, całość zmian spowodowała wydłużenie efektywnego czasu pracy struga do 16 godzin na dobę. W lutym bieżącego roku uzyskaliśmy z tej ściany doskonały dobowy rezultat 24,4  tysięcy ton węgla (to światowy rekord – red.), choć myślę, że maksymalne możliwości kompleksu są jeszcze większe. Oczywiście, nie chodzi w tym wszystkim o jakiś wyścig. Chcemy sprawdzić jaki poziom wydobycia w nowym polu Stefanów może dać ściana strugowa. Ta wiedza jest nam potrzebna po to, żeby projektowanie późniejszej eksploatacji tak zharmonizować z możliwościami uruchomionego wraz z nim szybu wydobywczo-wentylacyjnego, aby mógł on pracować przez całą dobę. Obecnie  regularnie uzyskujemy powyżej 15 tysięcy ton węgla na dobę. Chcemy wiedzieć – uwzględniając sytuacje awaryjne – ile ścian trzeba uruchomić i wyposażyć, aby wielkością wydobycia wpasować się w możliwości szybu bez ponoszenia niepotrzebnych kosztów.

Pole Stefanów to kluczowa inwestycja mająca zwiększyć dwukrotnie, z ok. 5,8 do 11,5 mln ton węgla rocznie, zdolności produkcyjne spółki. Tym samym Bogdanka zamierza podwoić, począwszy od 2014 r. swoje udziały w rynku węgla energetycznego w Polsce z obecnych ok. 7,5 do 15 procent.

Inwestycja w technologię strugową była jednym z celów  spółki przy  jej debiucie giełdowym w czerwcu 2009 r. Dziś inwestycja przynosi nadspodziewane efekty.

Na ten rok lubelska kopalnia zapowiada wydobycie na poziomie 8 mln ton paliwa. „Bogdanka” podpisała w ubiegłym roku umowę na dostawę kolejnego kompleksu strugowego firmy Caterpillar o wartości ok. 160 mln zł. Rozruch nowego kompleksu przewidywany jest na czwarty kwartał  2012 r. Lubelska spółka myśli też coraz bardziej poważnie o zakupie trzeciego struga.

Organizatorem wspomnianej konferencji była Fundacja dla AGH. jac

 

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *