Na Marsa w poszukiwaniu życia

3 - mars

3cPo trwającym 36 tygodni locie z Ziemi na Marsa i pokonaniu 567 milionów kilometrów sonda weszła w marsjańską atmosferę z prędkością 21 tysięcy km/h. Starannie zaplanowana procedura hamowania sprawiła, że pojazd wytracił prędkość i bezpiecznie znalazł się powierzchni planety. Tak oto 6 sierpnia na powierzchni Marsa wylądowała automatyczna sonda amerykańska Curiosity. Łazik ma badać planetę w ramach misji Mars Science Laboratory, jako największy w historii pojazd poruszający się po powierzchni Marsa.

Operację lądowania wspierały sondy znajdujące się już od kilku lat na orbicie wokół Marsa – dwie amerykańskie: Mars Odyssey i Mars Reconnaissance Orbiter oraz jedna europejska: Mars Express.

– Siedem minut terroru zamieniło się w siedem minut triumfu – stwierdził tuż po tym John Grunsfeld, kierujący działem naukowym NASA.

Łazik Curiosity (ang. ciekawość) będzie eksplorował powierzchnię Czerwonej Planety przez 98 tygodni. Potrafi pokonywać przeszkody o wysokości do 65 cm i podróżować do 200 metrów dziennie. Curiosity będzie badać geologię Marsa, promieniowanie docierające do powierzchni planety (np. promieniowanie kosmiczne), monitorować klimat, a także sprawdzi czy na Czerwonej Planecie występowały kiedyś warunki sprzyjające życiu, w czym pomogą mu detektory podczerwieni wyprodukowane dla NASA przez polską firmę VIGO System SA z Ożarowa Mazowieckiego.

Koszt misji wyniósł, bagatela, 2,5 miliarda dolarów.

27 sierpnia zespół Mars Science Laboratory odebrał wiadomość od prezydenta NASA, Charlesa Boldena. Przemówienie zostało skierowane do wszystkich związanych z misją Curiosity i w swobodnym tłumaczeniu brzmiało:

3b„Witajcie, mówi do was Charlie Bolden, prezydent NASA, za pośrednictwem nadawczych możliwości łazika Curiosity który teraz jest na powierzchni Marsa. Od początków dziejów ludzka ciekawość wytrwale poszukiwała nowego życia… nowych możliwości znajdujących się dalej niż horyzont. Chciałbym pogratulować wam, członkom NASA jak i naszym wspólnikom i zaprzyjaźnionym rządom całego świata, zbliżenia nas o krok w kierunku Marsa. To nieopisanie wyjątkowe osiągnięcie. Postawienie łazika na Marsie nie było łatwe. Wielu próbowało, tylko Ameryka odniosła pełny sukces. W Kraterze Gale’a poszukujemy odpowiedzi na pytania dotyczące życia na Czerwonej Planecie, wiedzę tę z pewnością będziemy mogli wykorzystać tu, na naszej planecie. Curiosity przyniesie Ziemi korzyści, a jej praca będzie inspiracją dla przyszłych pokoleń naukowców i odkrywców. W niedalekiej przyszłości śladami łazika poruszać się będą ludzie załogowej misji na Marsa. Dziękuje Wam!”

Nagranie zostało przekazane drogą Ziemia-Mars-Ziemia. Szef NASA za pośrednictwem anten Deep Space Network przekazał wiadomość do łazika Curiosity, który następnie odesłał ją tą samą drogą do pilotów na Ziemię. W ten sposób  przemówienie to stało się pierwszym, odebranym z powierzchni Marsa.

Zdaniem Karola Wójcickiego, astronoma z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, przesłanie głosu na Marsa i z powrotem to ciekawostka, ale do historii wypowiedź ta raczej nie przejdzie. Świat zapamięta najwyżej słowa wypowiedziane przez pierwszego człowieka, który stanie na Marsie. „A taki człowiek być może już się urodził” – ma nadzieję Karol Wójcicki.

– Eksploracja Marsa jest priorytetem dla NASA, stworzy podstawy dla przyszłych misji załogowych – twierdzi Bolden.

Poprzednie misje badawcze NASA dostarczyły mocnych dowodów na to, że w przeszłości na powierzchni planety znajdowała się woda, główny składnik życia.

– Curiosity ma za zadanie poszukiwać substancji organicznych i innych śladów związków chemicznych uznawanych za konieczne do rozwoju życia mikrobiologicznego – pisze Reuters.

Zaledwie dwa tygodnie po pomyślnym wylądowaniu łazika Curiosity na powierzchni Czerwonej Planety, amerykańska agencja kosmiczna poinformowała o kolejnej misji marsjańskiej. Sonda nazwana InSight ma polecieć na Marsa w 2016 r. W odróżnieniu od Curiosity, który niebawem rozpocznie wędrówkę po obcej planecie, InSight będzie sondą stacjonarną. Robot zostanie wyposażony w instrumenty badawcze, które pomogą w szukaniu odpowiedzi na pytania dotyczące formowania się skalistych planet, takich jak np. Ziemia czy Mars. Projekt nowej sondy opiera się na konstrukcji Phoenixa, robota wysłanego przez NASA na Marsa w 2008 roku. Na pokładzie InSight znajdą się instrumenty stworzone z myślą o badaniach geofizycznych, m.in. umożliwiające rejestrację wstrząsów sejsmicznych oraz mierzenie temperatury planety. Dzięki uzyskanym danym naukowcy mają nadzieję lepiej poznać wnętrze planety oraz dowiedzieć się więcej o historii jej powstawania.

3aNaukowcy już dawno wyzbyli się przekonania, iż na Marsie kiedykolwiek występowały inteligentne formy życia. Za ideą poszukiwaniu życia na Czerwonej Planecie, w jakiejkolwiek postaci, stoi w istocie plan eksploracji kosmosu ogłoszony w 2004 r. przez ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych George’a W. Busha. Jednym z jego celów jest właśnie misja załogowa na Marsa.  Natrafienie na mikroorganizmy, choćby ich skamieliny, na Czerwonej Planecie, będzie oznaczało, że życie jest zjawiskiem powszechnym. Rodzi się wszędzie tam, gdzie ma do tego możliwość. Jeśli tak, jeśli życie na innych planetach jest możliwe, w efekcie możliwa jest nie tylko eksploracja kosmosu, ale także jego kolonizacja, bo jak twierdzi światowej sławy astrofizyk i kosmolog Stephen Hawking, w najbliższych 200 latach ludzkość musi skolonizować kosmos, jeśli chce przetrwać w dłuższej perspektywie czasowej. Przyrost ludności w połączeniu z wyczerpywaniem się nieodtwarzalnych bogactw mineralnych Ziemi, oznacza, że ludzkość, jeśli chce utrwalić osiągnięty postęp, musi spoglądać ku gwiazdom. jac

 

Źródło: PAP/Nauka w Polsce

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *