Nasza klasa oznacza Internet

36 nasza-klasa

36bTwierdzi, że nasza-klasa.pl dostarcza jedynie narzędzi internetowych, jest firmą technologiczną, nie generuje potrzeb i emocji. A jednak nasza-klasa.pl to coś więcej niż portal społecznościowy, nowoczesna platforma komunikacyjna. NK to dla wielu Polaków synonim Internetu. O początkach, teraźniejszości i przyszłości portalu nasza-klasa.pl opowiada nam jego twórca Maciej Popowicz.
Panie Maćku, możemy już zwracać się do Pana „Panie magistrze”?
Tak. Trzy tygodnie temu zaliczyłem pozytywnie egzamin magisterski na Uniwersytecie Wrocławskim (rozmowa przeprowadzona 23 października br. – red.).

Jaki był temat pańskiej pracy dyplomowej?
Tworzenie portali internetowych na przykładzie „naszej-klasy”.

Poszedł Pan na łatwiznę.
Skądże znowu. Zamiast wykonywać pracę odtwórczą, przedstawiłem własne doświadczenia z ostatnich trzech lat działalności w biznesie internetowym.

Czyli nie była to praca dyplomowa w obszarze informatyki, którą pan studiował?
Niezupełnie. Był to swego rodzaju poradnik dla wszystkich osób, które chciałyby w przyszłości stworzyć biznes internetowy. Zwracałem uwagę zarówno na aspekty prawne,
biznesowe, jak i technologiczne.

Gdyby miał Pan napisać tę pracę trzy lata temu, byłaby zgoła odmienna od tej właśnie obronionej?
Myślę, że już dziś byłaby zupełnie inna niż ta, którą obroniłem niedawno. Ostatnie kilka miesięcy wniosło wiele nowych wątków, których nie uwzględniłem w swojej pracy.

To aż tak dynamiczny biznes? Śledząc w Internecie portal, mamy bardzo mało wiedzy na temat „kuchni” naszej-klasy.
Tak. Same liczby świadczą o potencjale rozwojowym naszejklasy.
Trzy lata temu było nas kilka osób, a dziś nad projektem pracuje 170 osób, w tym aż 60 programistów i to nie byle jakich, bo w naszym zespole są srebrni medaliści
mistrzostw świata w programowaniu zespołowym. Zatrudniamy wielu „olimpijczyków” z Wrocławia i okolic, a także wyróżniających się studentów Uniwersytetu Wrocławskiego i
Politechniki Wrocławskiej. Proszę mi uwierzyć, że te osoby nie próżnują, mają co robić. To, co użytkownicy obserwują na monitorach komputerów jest tylko niewielką częścią ich pracy. Najtrudniejsza część pracy jest niewidoczna dla użytkowników – obsługa algorytmów i serwerów, które muszą udźwignąć największy ruch w polskiej sieci.

W wielu wywiadach podkreślał Pan, że nasza-klasa powstała z potrzeby komunikacji ze znajomymi. Czyżby tylko?
Potrzeba kontaktu z przyjaciółmi była oczywiście punktem wyjścia. Kiedy nasz pomysł się przyjął, zaczęliśmy portal rozwijać w kierunku społecznościowym, a kiedy już ten krok osiągnęliśmy, przyszedł czas rozwoju NK w kierunku platformy komunikacyjnej, by nasi użytkownicy nie tylko odnajdywali znajomych, ale mogli się z nimi na bieżąco komunikować.

A co to oznacza, że nasza-klasa już jest nie tyle portalem społecznościowym, co nowoczesną platformą komunikacyjną? Przeciętnemu użytkownikowi naszej-klasy pewnie niewiele to mówi?
Oznacza to w wielkim skrócie, że nasza-klasa jest miejscem, w którym użytkownicy mają możliwość wirtualnej komunikacji na wiele różnych sposobów. Nasza nowa usługa – „Śledzik”– pozwala śledzić na bieżąco znajomych, ich wpisy, czy, jak my je nazywamy – posty, a jednocześnie dzięki niej możemy wysłać krótką wiadomość do wielu znajomych naraz. Jako firma staramy się kompletować wiele innych narzędzi i usług komunikacyjnych zaspokajających potrzeby naszych Użytkowników.

Ciekaw jestem, czy te potrzeby wy tworzycie, czy wynikają one z faktycznego zapotrzebowania użytkowników?

To my kreujemy narzędzia, ale ich rozwój wynika ze statystyk. Jeśli te narzędzia są wykorzystywane przez naszych użytkowników, są funkcjonalne, wówczas pracujemy nad nimi. My nie generujemy potrzeb, emocji. Jesteśmy firmą technologiczną, dajemy tylko narzędzia. Tak samo producenci telefonów dostarczają klientom urządzeń, ale nie decydują, o czym klienci będą rozmawiać.

Ale jest jeszcze coś takiego, jak odpowiedzialność operatorów sieciowych za jakość usług, funkcjonuje nawet termin tzw. inteligencji sieciowej.
Oczywiście, bierzemy odpowiedzialność za treści pojawiające się na portalu, reagując na te niedozwolone, typu zdjęcia pornograficzne. Staramy się również pomagać osobom,
których prawa zostały naruszone, np. pośredniczymy w kontaktach z policją i prokuraturą. Nasz Dział Obsługi Użytkownika odpowiada na wszelkie problemy userów portalu.
 
 Naszą-klasę często określa się mianem serwisu randkowego, stawiając was w kontrze do Facebooka.
Nie wiem, co miałoby to oznaczać, że nasza-klasa.pl zaspokaja „niskie”, wyłącznie rozrywkowe potrzeby użytkowników, a Facebook jest dedykowany wyłącznie „inteligentnym” odbiorcom? NK ma ponad 13 mln aktywnych użytkowników, to ponad 1/3 społeczeństwa polskiego, a co za tym idzie, możemy u nas znaleźć przedstawicieli wszystkich grup społecznych, w każdym wieku, parających się różnymi zawodami, którzy realizują tu różnorodne potrzeby, więc sprowadzanie NK do serwisu randkowego jest mocnym uproszczeniem. Dla wielu ludzi, szczególnie starszych, staliśmy się synonimem Internetu. Mając tę świadomość staramy się edukować naszych użytkowników, prowadząc ich za rękę przez Internet. To z myślą o nich tworzymy proste, zrozumiałe dla każdego użytkownika narzędzia komunikacyjne. Stawiamy na otwartość, integrację pokoleń, grup społecznych, podczas gdy Facebook jest zamkniętą społecznością. Może stąd biorą się pewne przekłamania i stereotypy.

36aMa Pan swój profil na Facebooku?
Oczywiście, że mam, tak jak na większości portali społecznościowych.

 Zakładam więc, że czerpiecie Państwo inspiracje z zewnątrz, podobnie jak nasza-klasa.pl jest pierwowzorem dla innych twórców w sieci.
Trudno nie powielać pewnych mechanizmów. To tak, jakby powiedzieć, że TVN24 kopiuje CNN, bo jest kanałem informacyjnym. Pewne elementy są wspólne dla wszystkich portali społecznościowych. Nie ma co się silić na unikatowość, choć oczywiście mamy wiele własnych, oryginalnych rozwiązań, z czego jesteśmy bardzo dumni.
 
 Ale trudno powiedzieć, by nasza-klasa była od początku unikatowa. Przed wami już kilka lat funkcjonował amerykański portal classmates.com.
To prawda, ale my poszliśmy krok dalej – tworząc wirtualne klasy, a nie tylko szkoły. Tego rozwiązania nikt przed nami nie stworzył.

 Co jeszcze Pan podglądał tworząc naszą-klasę? Na rynku funkcjonowały już portale Facebook czy MySpace.
Oczywiście, że ich podglądałem, jak i wiele innych portali. Czasami nie ma sensu wyważać otwartych drzwi, ale czasami także dzięki obserwacji rynku można znaleźć własną niszę.

 W ostatnich trzech-czterech latach nastąpiła eksplozja portali społecznościowych o przeróżnych profilach. Czy można jeszcze, Pana zdaniem, stworzyć w sieci coś unikatowego? Czy naszaklasa zaskoczy jeszcze czymś nowym swoich użytkowników?
Jak wspominałem wprowadziliśmy niedawno „Śledzika”. To jest rozwiązanie zbliżone do Twittera. Zresztą Facebook stworzył podobne narzędzie. Tyle, że my zrobiliśmy to na swój sposób, inaczej niż Twitter, inaczej niż Facebook. „Śledzik” przyjął się bardzo szybko i cieszy się powodzeniem, o czym świadczą liczby użytkowników korzystających z tego narzędzia.

 Ponoć „Śledzik” to ruch mający zapobiec natarciu Twittera na polski rynek internetowy?
Widzimy wielki potencjał w serwisach mikroblogowych i robimy wszystko, by NK rozwijała się i w tym kierunku. Mamy wiele ciekawych pomysłów, jak rozwijać „Śledzika”, jak wzbogacać to narzędzie.

 Póki co ani Twitter, ani Facebook nie zdołały się zadomowić na polskim rynku, co Pana chyba nie martwi. Znajduje Pan na to jakieś wytłumaczenie?
Polska jest specyficznym rynkiem, co dobrze widać na przykładzie Gadu-Gadu, które zdołało się oprzeć globalnemu komunikatorowi Skype. Podobnie jest z Allegro, które nie zostało zdominowane przez globalnego eBay`a. Tego faktu nie tłumaczy nawet wciąż niska znajomość języka angielskiego wśród Polaków, ponieważ wspomniane serwisy miały, lub mają polskie wersje językowe. Nasza-klasa jest fenomenem nie tylko w skali krajowej, ale i globalnej. Mamy największy w świecie współczynnik zaangażowania użytkowników, znacznie wyższy niż Facebook i MySpace, mamy znacznie wyższy współczynnik penetracji Internetu w Polsce niż Facebook w jakimkolwiek zakątku świata. Moim zdaniem to efekt bardzo innowacyjnych rozwiązań, jakie stosują polskie firmy internetowe, jak i dobrej znajomości Polaków, ich mentalności. Żeby w Polsce osiągnąć sukces, nie wystarczy kopiować zagraniczne rozwiązania i rzucać je użytkownikom rodzimego Internetu.

 Po „Śledziku” szykujecie kolejny produkt, czyli komunikator NKtalk. Wypowiadacie wojnę dotychczasowemu potentatowi Gadu-gadu?
Słowo „wojna” brzmi bardzo dobrze medialnie, ale my tego nie traktujemy w ten sposób. Mogę powiedzieć tylko tyle, że ze swojej strony staramy się tworzyć jak najbardziej konkurencyjne produkty, a do tych będzie można zaliczyć NKtalk. Nie chciałbym jednak podawać żadnych szczegółów na ten temat, dopóki ten produkt nie będzie gotowy. Obecnie trwają jego wewnętrzne testy.

 Internet otwiera ogromne szanse młodym ludziom na stworzenie poważnego biznesu, czego Pan jest najlepszym przykładem, uruchamiając naszą klasę na III roku studiów.
Bo Internet jest miejscem, w którym liczy się pomysł i wytrwałość w dążeniu do celu, a nie jakieś tam układy. Internet jest transparentny, o sukcesie decydują wyłącznie użytkownicy sieci. W tak młodym wieku udało się nie tylko mnie, ale także twórcom takich serwisów, jak „Wykop” czy „Ceneo”.
 
 Wystarczy tylko pomysł?
Nie wystarczy. W naszym przypadku pomysł stanowił nie więcej niż 10 proc. sukcesu. Reszta, co może zabrzmi trywialnie, to ciężka praca, konsekwencja i skuteczność. No i trzeba mieć przy tym trochę szczęścia.
 
 A pieniądze nie są ważne?
W naszym przypadku nie miały większego znaczenia.

No, ale coś musieliście zainwestować w ten interes?
Zainwestowaliśmy raptem 200 zł.

 …?
To były jedyne własne pieniądze zainwestowane w portal nasza-klasa.pl Reszta naszych inwestycji była już finansowana z przychodów, jakie generował portal. W pierwszym roku wszystko, co zarabialiśmy, wydawaliśmy na zakup serwerów, które mogły nadążyć za olbrzymim ruchem na NK.
A że pieniądze od reklamodawców nie wpływały zawsze na czas, stąd pojawiały się problemy z wydajnością serwerów.
Dopiero po jakimś czasie pojawił się u nas inwestor finansowy, co wiązało się z pierwszym poważnym zastrzykiem gotówki.

A tak z ciekawości, można wiedzieć, w co zostały zainwestowane wspomniane 200 zł?
Przeznaczyliśmy je na zakup domeny i pierwszego współdzielonego serwera.

Gdziekolwiek się obejrzę, widzę w Państwa firmie samych młodych ludzi.
Zatrudniamy głównie młodych, bo oni najlepiej rozumieją Internet, jego meandry. Zatrudniamy najlepszych, zarówno studentów, jak i absolwentów i adekwatnie do
tego staramy się oferować im najlepsze z możliwych warunków pracy, wynagrodzenia, opieki socjalnej. Nasi pracownicy mają darmowe posiłki, opiekę lekarską i prawną,
fundujemy karnety na basen czy inne zajęcia.

Pan sam nie zalicza się do osób wiekowych. Skończył Pan studia informatyczne i na tym chce Pan poprzestać?
Nie. Planuję zrobić wkrótce studia MBA na jednej z zagranicznych uczelni.

Sądzi Pan, że polskim studentom informatyki brakuje wiedzy gospodarczej? Pytam Pana nie jako już doświadczonego biznesmena, ale świeżo upieczonego absolwenta informatyki.
Oczywiście, że nie da się zrobić dobrego biznesu pisząc jedynie programy.

Zaraz, zaraz, panu i pańskim kolegom się udało.
Na początku działaliśmy intuicyjnie, na tzw. chłopski rozum, ucząc się wszystkiego od marketingu po finanse, stopniowo.
Ta nauka była ekspresowa, ale i bardzo efektywna. Owszem, tempo było szaleńcze. Wiele jednak doświadczeń i wiedzy wnieśli do naszej działalności inwestorzy.
Pierwszy inwestor finansowy – bracia Samwer, właściciele funduszu European Founders, a następny inwestor branżowy – grupa Forticom, właściciel wielu ważnych portali
społecznościowych w Rosji i krajach nadbałtyckich. To dzięki wniesionemu przez nich know-how, mogliśmy się tak sprawnie rozwijać.

A czy ma jakieś znaczenie miejsce, w którym powstaje naszaklasa, czyli Wrocław, który wyrasta na główny ośrodek IT w Polsce?
To prawda, że Wrocław obok Poznania i Krakowa to dziś jeden z najmocniejszych ośrodków informatycznych w kraju. Niewątpliwie jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest
bardzo silne zaplecze naukowo-dydaktyczne, jak i dobry klimat dla biznesu IT. W przeciwieństwie do Warszawy, Wrocław przez lata był omijany przez duże koncerny IT,
stąd informatycy we Wrocławiu, wśród których nie brakuje zdolnych i kreatywnych osób, decydowali się na własny biznes. Być może w tym też tkwi tajemnica sukcesu
informatycznego Wrocławia. Paradoksalnie, to Wrocław dziś przyciąga wielkie koncerny informatyczne.

Pracuje Pan cztery lata w biznesie pt. nasza-klasa. Czy mimo młodego wieku nie ma Pan uczucia: wypaliłem się?
Gdzieś tam po głowie chodzi mi zrobienie czegoś nowego, mam masę pomysłów, a drogę otwartą.

No i w końcu dochodzi Pan do punktu, w którym stwierdza: Nie, dość już tego, muszę coś zmienić w swoim życiu. Co wówczas?
Po pierwsze, chciałbym odpocząć. Po drugie, zrobiłbym wspomniane studia MBA. A po powrocie, kto wie, może rozkręciłbym coś nowego? Ale na pewno byłaby to branża internetowa, bo ona wciąż ma duży potencjał i perspektywy.

Rozmawiał: Jacek Srokowski


Portale społecznościowe na topie
Nasza-klasa.pl

Polski serwis społecznościowy, którego celem jest odnawianie szkolnych kontaktów użytkowników. Serwis został utworzony 11 listopada 2006 roku przez studenta informatyki na Uniwersytecie Wrocławskim Macieja Popowicza. Nad jego utworzeniem pracowali również Paweł Olchawa, Michał Bartoszkiewicz oraz Łukasz Adziński. Nazwa portalu nawiązuje do tytułu piosenki Jacka Kaczmarskiego „Nasza klasa”. Szacowana wartość udziałów serwisu to około 150 mln złotych. Do kwietnia 2009 roku na portalu zostało utworzonych ponad 25 mln kont. Według portalu Alexa serwis jest drugą (po google.pl) najczęściej odwiedzaną stroną w Polsce [1]. Nasza klasa znalazła się też na siódmym miejscu wśród najszybciej rosnących w skali świata zapytań Google w 2008 roku. Serwis umożliwia użytkownikom odnalezienie swoich dawnych szkół oraz przyłączenie się do wybranych klas. Oprócz szkół nasza-klasa.pl prowadzi rejestr uczelni, jednostek wojskowych, organizacji harcerskich oraz klubów zainteresowań. Oprócz nich w bazie, w tzw. Nibylandii, są umieszczone fikcyjne szkoły. Użytkownicy mogą również wyszukiwać w bazie danych poszczególnych znajomych. Wyszukiwanie następuje według imion, nazwisk, pseudonimów szkolnych, wieku lub lokalizacji. Odnalezieni znajomi mogą zostać dodani do osobistej listy kontaktów. Możliwe jest także tworzenie galerii zdjęć (do których można linkować za pomocą „pinezek” znajomych z listy), wymiana wiadomości pomiędzy profilami oraz blokowanie niepożądanych kontaktów. Każda zarejestrowana szkoła oraz klasa posiada odrębne forum dyskusyjne. Możliwe jest zakładanie forów tematycznych, komentowanie oraz ocenianie zdjęć i organizowanie ich w albumach, dodawanie komentarzy do profili użytkowników, wysyłanie wirtualnych prezentów oraz dedykowanie przebojów. 9 września 2009 roku nasza-klasa.pl wprowadziła nową funkcję do serwisu – śledzik. Jest to rodzaj mikrobloga. Użytkownik może kogoś śledzić (tzn. widzieć wpisy śledzonych osób) i być śledzony przez innych (tzn. widzieć jego wpisy mogą tylko osoby, które go śledzą). Wpisami mogą być też adresy internetowe. – wg Wikipedia

Facebook
Jego głównym autorem jest Mark Zuckerberg z uniwersytetu Harvarda, który stworzył serwis społecznościowy wraz z grupą przyjaciół w lutym 2004 r., kierując go początkowo do wąskiej grupy studentów. Efekt? Serwis posiada obecnie 300 mln użytkowników na całym świecie, co miesiąc wgrywanych jest ponad 1 mld zdjęć oraz 10 mln filmów, a w 2008 r. 23-letni Mark Zuckerberg został najmłodszym miliarderem świata. Od maja 2008 r. działa polska wersja serwisu.

MySpace
Serwis założony w 2003 r. przez Toma Andersona i Chrisa DeWolfe’a. Konta w serwisie założyło już ponad 250 milionów osób z całego świata. Wykorzystywany obecnie m.in. przez młode grupy muzyczne, które umieszczają w nim próbki swojej twórczości. W 2005 r. MySpace został zakupiony przez medialnego potentata Ruperta Murdocha za 580 milionów dolarów. W czerwcu 2008 r. pojawiła się polska wersja MySpace.

Twitter
Założony w 2006 r. przez Jacka Dorseya, Ev Williamsa oraz Biza Stone’a. Udostępnia usługę mikroblogowania, umożliwiającą użytkownikom wysyłanie oraz odczytywanie tzw. tweetów (krótkich wiadomość tekstowa wyświetlana na stronie użytkownika oraz dostarczana pozostałym użytkownikom, którzy obserwują dany profil).

Grono
Piotr Bronowicz, Tomasz Lis i Wojciech Sobczuk uruchomili serwis w lutym 2004 r. Struktura serwisu opiera się na małych gronach zorientowanych na budowanie i utrzymywanie relacji (grona znajomych) oraz na wymianę opinii (grona tematyczne). W 2006 r. pojawił się inwestor – Piotr Wilam, współtwórca Onet.pl. Do marca 2008 r. użytkownicy Grono.net wgrali do swoich galerii prawie 22 miliony zdjęć. Rekordzista załadował na swoim profilu 68 015 fotografii.

Epuls
Został stworzony w 2002 r. przez szwedzką firmę Pixelate Graphics, na której czele stał Grzegorz Gorczyca – Polak, który spędził większość życia w Szwecji. W czerwcu 2006 r. działalność firmy została przeniesiona do Polski. Serwis przeznaczony jest przede wszystkim dla młodzieży do 20 roku życia. Miesięcznie strona ma około 250 milionów odsłon. Z początkiem 2005 r. współpracę z serwisem Epuls rozpoczął mBank – pierwszy internetowy bank w Polsce.

Fotka
Serwis uruchomiony w lutym 2001 r. Jego właścicielem jest firma Interaktywna sp. z o.o., założona przez Rafała Agnieszczaka i Andrzeja Ciesielskiego. Serwis ma charakter otwarty i umożliwia publikację określonej liczby zdjęć użytkownika, ich ocen oraz komentowanie. Łączna liczba zarejestrowanych kont wynosi ok. 3,5 mln.

Wykop
Założony w grudniu 2005 r. przez Piotra Chmolowskiego, wówczas ucznia szkoły średniej. Ideą wykopu.pl jest odnajdywanie interesujących informacji w Internecie i przedstawianie ich innym użytkownikom. Na każde „znalezisko” (informację) użytkownicy oddają dodatnie lub ujemne głosy (wykopy/zakopy). Statystyki wg Google Analytics pokazują 2,5 mln unikatowych użytkowników i ponad 33 miliony odsłon.

Blip (Bardzo Lubię Informować Przyjaciół)
Serwis społecznościowy, wzorowany na amerykańskim Twitterze, łączący prowadzenie mikrobloga z komunikowaniem się w kręgu znajomych. Założony został w maju 2007 r. przez Marcina Jagodzińskiego i Zbigniewa Sobieckiego, a wkrótce został przejęty przez spółkę Gadu-Gadu S. A. 22 października br. liczba wiadomości wysłanych w ramach serwisu przekroczyła 10 milionów.

Goldenline
Serwis skierowany głównie do „profesjonalistów”, związanymi z różnymi branżami gospodarki. Zarejestrowanych jest w nim kilkaset tysięcy osób aktywnych zawodowo, którzy występują podpisani własnym imieniem oraz nazwiskiem. Goldenline.pl jest wzorowany na amerykańskim serwisie Linkedin.

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *