Płać ile uznasz za słuszne

płacisz

Klubokawiarnia Strefa Centralna w Centrum Kultury Katowice to jedno z pierwszych miejsc w Polsce, w którym za posiłki płacimy według uznania. Nie ma tu cen w menu, w którym znajdziecie ciasta, sałatki, kanapki i inne dania na lunch. Za napoje zaś płaci się według obowiązującego cennika.

W budynku Centrum Kultury Katowice mieściło się niegdyś Centrum Kształcenia Ideowo-Wychowawczego Kadr Robotniczych. Nic zatem dziwnego, że wnętrza Centralnej są inspirowane stylistyką PRL-u. To pomysł studentów pracowni scenografii katowickiej Akademii Sztuk Pięknych, którzy pod kierunkiem Marcela Sławińskiego zadbali o stronę wizualną modernizowanej galerii. Do współpracy włączył się również Wojewódzki Szpital Specjalistyczny numer 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, z którego pozyskano stoły, fotele i elementy dekoracyjne powstałe w latach ’80 ubiegłego wieku.

Jednak to nie wystrój stanowi o istocie przedsięwzięcia, ale przyjęty model biznesowy.

– Poza sztywnymi cenami napojów, oferta żywieniowa lokalu podlegać będzie ocenie waszych kubków smakowych i portfeli – zapowiada Dorota Urbańczyk-Krot, odpowiedzialna za kulinaria w Centralnej.

Próbując wdrożyć pomysł twórcy klubokawiarni założyli, że część ludzi będzie nadużywać, a część rekompensować straty. To nie oznacza, że w Strefie Centralnej obowiązuje zasada „co łaska”, bo wówczas, jak podkreślają pomysłodawcy, można byłoby stać się „wyłącznie dostawcą niskopłatnych lub bezpłatnych usług gastronomicznych”.

Biznesplan zakłada kilkumiesięczne dopłacanie do inwestycji, które uwzględnia również charakter i specyfikę miejsca, jakim jest obiekt Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek.

Poza tym, kawiarnia stawia na ofertę kulturalną i integrację. Jest w niej kącik dla dzieci, niewielka scena, gdzie będą się odbywać koncerty i inne wydarzenia artystyczne. Zapowiadane są wystawy fotograficzne, malarskie, oraz happeningi.

Pomysł jaki realizują twórcy Strefy Centralnej nie jest nowy w tej branży. Sporo tego rodzaju projektów było i jest realizowanych w świecie, które w wielu przypadkach odnosiły sukces komercyjny.

Pierwszym takim miejscem w Polsce była warszawska Akademia Smaku, która w ubiegłym roku zrezygnowała eksperymentalnie z cen na miesiąc.

Klienci po zjedzeniu posiłku otrzymywali blankiet, w który wpisywali kwoty, na jakie wyceniają poszczególne dania i później właśnie tyle za nie płacili. Według zarządzających restauracją osób, miało to same zalety – klienci w przeważającej większości celowali w ceny podobne do tych z karty, więc eksperyment nie przyniósł strat, a w dodatku wypromował miejsce. Eksperymentu jednak nie przedłużyli.

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *