Social ratunek

4 social ratunek

W Polsce 6 proc. ludzi oddaje krew. Mogłoby 60 proc. Problem wydaje się być banalny: słaba komunikacja pomiędzy centrami krwiodawstwa a dawcami krwi. I pomyśleć, że dzieje się tak w czasach Facebooka i innych mediów społecznościowych.

4a13 lipca 2010, kilkaset metrów za stacją Korzybie (woj. zachodniopomorskie) zderzyły się dwa pociągi Przewozów Regionalnych, które kursowały na trasie Słupsk-Szczecinek. Jeden wyjeżdżał ze Słupska, drugi ze Szczecinka. W katastrofie kolejowej ucierpiało 37 osób. Janusz Grocholewski, zastępca dyrektora ds. medycznych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku zwraca się z dramatycznym apelem do mieszkańców regionu i turystów przebywających w regionie: „Każda kropla jest cenna. Niestety, nasze zasoby są coraz mniejsze, bo latem wielu stałych krwiodawców wyjeżdża. Wakacje mają też szkoły, w których także przeprowadzaliśmy regularnie akcje pobierania krwi. Najbardziej brakuje krwi 0 Rh-, bo jest to krew uniwersalna, którą można podać każdemu biorcy, bez względu na jego grupę krwi. Skończyły nam się całkowicie zapasy tej krwi, została nam jedna jednostka, a ranni z wypadku w Korzybiu mają podawaną właśnie taką krew.”. W sytuacjach tak bardzo kryzysowych, jak opisany sprzed roku wypadek kolejowy w zachodniopomorskim kluczowa jest sprawna komunikacja i przepływ informacji. Bo często jest i tak, że ludzie wstrząśnięci rozmiarem tragedii w odruchu serca zgłaszają się. Ale nie wiedzą, czy mogą i gdzie mają zadzwonić. Część z nich nie wie nawet jaką ma grupę. Czy można zapanować w takich sytuacjach nad zgiełkiem komunikacyjnym. Pomysł łódzkich studentów z zespołu Code- Raiders wychodzi naprzeciw tym potrzebom. Ich nowatorski program LifeCircle+ może zrewolucjonizować pracę centrów krwiodawstwa na całym świecie.

Szukam chętnych…

4bW listopadzie ubiegłego roku Marcin Franc, doktorant na Katedrze Mikroelektroniki i Technik Informatycznych Politechniki Łódzkiej (na co dzień pracownik dużej firmy zajmującej się produkcją samochodowych systemów nawigacyjnych) rozwiesił na uczelni kilkanaście plakatów: „Szukam chętnych do udziału w Imagine Cup 2011”. Imagine Cup to największy w świecie konkurs technologiczny dla studentów, organizowany przez firmę Microsoft.

Na ogłoszenie odpowiedziało pięć osób. Młodzi programiści i grafik komputerowy. Tak powstał zespół CodeRaiders. Dominik Dereń, Piotr Jaszczyk, Michał Orzełek, Błażej Rybczyński, Michał Skuza (nieco później do zespołu dołączył Łukasz Koszlaga, odpowiedzialny m.in. za reklamę i PR) kierowani przez Marcina Franca wzięli sobie mocno do serca przesłanie konkursu „Wyobraź sobie świat, w którym technologia pozwala rozwiązać najtrudniejsze problemy.”. Ich technologia to odpowiedź na problemy współczesnego świata związane z niewystarczającą ilością krwi i z małą liczbą osób, które oddają krew. Tylko 6% całej populacji regularnie oddaje krew, a zapotrzebowanie na nią jest ogromne. W Polsce co minutę potrzebna jest krew, w USA co 3 sekundy. Nic dziwnego, że projekt od razu zyskał silne wsparcie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi.

Innowacyjne podejście

– Aktualnie jeśli centrum krwiodawstwa chce się skontaktować z dawcami (a może tylko z tymi z województwa, w którym się znajduje), może to zrobić drogą listowną albo poprzez media. Jednakże prasa i telewizja nie ma obowiązku wyemitowania informacji natychmiast – może to zrobić w dowolnym, dogodnym dla niej momencie. Media nie informują również o tym jakiej grupy krwi brakuje – zauważa Łukasz Koszlaga. Najważniejszą cechą systemu jest jego zupełnie nowatorskie i innowacyjne podejście do problemu ciągle rosnącego zapotrzebowania na transfuzje, przy jednoczesnym braku krwi. Wykorzystując najnowsze technologie, powszechność i łatwość obsługi urządzeń mobilnych oraz fenomen portali społecznościowych, LifeCircle+ tworzy sieć komunikacyjną pomiędzy centrami krwiodawstwa a dawcami krwi, dzięki czemu w każdej chwili znamy położenie osób z potrzebną grupą krwi, możemy szybko zlokalizować te znajdujące się najbliżej centrum i bardzo szybko się z nimi skontaktować. Aplikacja mobilna dla dawców krwi to ich własne centrum informacyjne o krwiodawstwie. Urządzenie, z którego korzystamy codziennie, które każdy z nas nosi przy sobie przez cały czas, dzięki LifeCircle+, będzie mogło informować o aktualnych wydarzeniach związanych z oddawaniem krwi, pokazywać, gdzie znajduje się najbliższe centrum krwiodawstwa. W bazie danych LifeCircle+ są informacje o potencjalnych dawcach krwi. Użytkownicy w prosty sposób zaznaczają w komórce, czy w danym momencie mogliby oddać krew. System wie gdzie się znajdują (dzięki pozycji GPS lub nadajnika GSM), jaką mają grupę i kiedy to ostatnio robili. Jeśli się coś wydarzy dostają na swój telefon tzw. czerwony alarm. To znaczy, że ich krew jest teraz potrzebna. – Przede wszystkim jednak, wykorzystując statystyki, system osiągnięć przyznawanych za regularne donacje i sieci społecznościowe takie jak facebook, chcemy zachęcić do pomocy jak największą ilość osób, wykorzystując tzw. efekt kuli śnieżnej. Dawcy krwi, będą mogli w prosty sposób informować o swoich donacjach innych znajomych, przez co temat oddawania krwi stanie się kolejnym tematem rozmów i zaistnieje w powszechnej świadomości społeczeństwa – podkreśla Łukasz.

Po Warszawie Nowy Jork

Zabierając się do pracy nikt nie myślał o komercjalizacji projektu. Life Circle+ powstał na zasadzie non-profit, centra krwiodawstwa będą mogły z niego skorzystać nieodpłatnie. Tworzenie aplikacji trwało trzy miesiące, głównie przy użyciu technologii Microsoft, która jest organizatorem Imagine Cup 2011. Jak już wszystko było gotowe zespół wysłał opis, oprogramowanie i film promocyjny. CodeRaiders przeszli gęste sito konkursowe, kwalifikując się do ścisłego finału krajowego, jaki odbył się w kwietniu w warszawskiej siedziby Microsoft. W pierwszym etapie do walki stanęło 10 zespołów. Spośród nich zostało wyłowionych pięć najlepszych zespołów: Poznań, Gdańsk, Warszawa, Białystok i Łódź. – Prezentowaliśmy się ostatni. Wiedzieliśmy, że aby wygrać musimy zrobić coś więcej niż szablonową prezentację. Po 15 minutach naszego wystąpienia jury nie miało wątpliwości kto jest najlepszy. Część członków komisji zrezygnowała z zadawania nam pytań. Tylko gratulowali – wspominają informatycy. Przed CodeRaiders ogromne wyzwanie, pojadą do Nowego Jorku walczyć z informatykami z całego świata. – Nasz system jest stale rozwijany – zapewnia Łukasz. Aktualnie trwają pracę nad aplikacjami klienckimi pod inne systemy mobilne, również na telefony komórkowe starego typu, które nie były jeszcze tak rozbudowanymi urządzeniami jak dzisiejsze smartphone’y, a które ciągle są używane przez liczne grono użytkowników. – Zgodnie z naszymi planami, mniej więcej za 4-5 miesięcy Life- Circle+ powinno być gotowe do wdrożenia. Ze względu na zastosowaną metodologie zarządzania projektem (Agile Scrum) nie zostały zdefiniowane kaskadowe fazy rozwoju projektu (projekt, realizacja, testowanie, etc.) Przyrost „gotowej do użycia” funkcjonalności następuję w sposób ciągły – każdorazowo po zakończeniu 2-tygodniowej iteracji.

Zaproponowane przez Code Raiders rozwiązanie, oparte o technologię cloud-computing, jest łatwo skalowalne i pozwala na błyskawiczną rozbudowę. Do systemu można w bardzo krótkim czasie dołączyć np. moduł dla dawców szpiku. Ponadto stworzona architektura może być wykorzystana do wdrożenia projektów o zupełnie innej tematyce (np. ułatwienie komunikacji dla wydzielonej grupy osób o wspólnych zainteresowaniach). Niezależnie od wyniku nowojorskiego finału Marcin Franc uważa, że jego podopieczni już mogą czuć się wygranymi. – Zespół składa się z ambitnych pasjonatów informatyki, którym udział w Imagine Cup pokazał jak powinna wyglądać praca zespołowa. Jako mentor nie chciałem im niczego narzucać, moim celem było pokazanie jak wygląda realizacja prawdziwego projektu informatycznego przy zastosowaniu nowoczesnych metodologii zarządzania, takich jak Agile Scrum. Chciałem przede wszystkim przekroczyć ramy akademickiego podejścia do realizacji zadania, pokazując tym samym jak wygląda praca w świecie IT. Jestem przekonany, iż to cenne doświadczenie może mieć duży wpływ na rozwój ich przyszłej kariery zawodowej.

Wyobraź sobie świat…

Imagine Cup to największy konkurs technologiczny dla studentów. W jego ubiegłorocznej edycji wzięło udział ponad 325 tys. studentów z ponad 100 krajów. Uczestnicy opracowują projekty będące odpowiedzią na przesłanie „Wyobraź sobie świat, w którym technologia pozwala rozwiązać najtrudniejsze problemy.” Problemy te zostały zdefiniowane przez Organizację Narodów Zjednoczonych w tzw. Milenijnych Celach Rozwoju. Rozwiązanie zaprezentowane przez drużynę z Politechniki Łódzkiej, konkurowało w najbardziej prestiżowej kategorii konkursu Projektowanie Oprogramowania. Pozostałe miejsca zajęli w niej:

2 miejsce eyePUTers z Politechniki Poznańskiej Projekt VisionEyer – system badania ostrości wzroku z wykorzystaniem technologii śledzenia ruchów gałek ocznych. Ich rozwiązanie miało zastąpić tradycyjny sposób sprawdzania ostrości wzroku, jaki doskonale znamy z wizyt u okulisty.

3 miejsce Waćpany z Politechniki Gdańskiej Projekt o nazwie CARS – mobilny system wykrywania wypadków samochodowych i informowania o nich służb miejskich. Zaawansowany smartfon, korzystając z GPS, akcelerometra oraz mikrofonu – w razie wypadku – automatycznie informowałby o lokalizacji poszkodowanych i konieczności pomocy.

4 miejsce (ex equo) Milky Way Team z Politechniki Białostockiej, Projekt o nazwie EasyWay – umożliwia on dzielenie się swoją dokładną pozycją z innymi osobami, które zainstalowały odpowiedni program. Dzięki takiemu rozwiązaniu można zlokalizować poszukiwaną osobę w środku budynku. Terrarium z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Projekt o nazwie Trident – system monitorowania stanu wałów przeciwpowodziowych oraz kompleksowa symulacja skutków ich przerwania. Dodatkowo Trident umożliwia – przy pomocy sieci społecznościowych – informowanie o kataklizmie innych użytkowników sieci.

 

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *