Wiatraki zamiast wegla

wiatraki

No i znów przyszło nam szeroko pisać o górnictwie i węglu i ktoś pewnie pomyśli, że mamy obsesję na tym punkcie albo, że jesteśmy „ukrytą opcją górniczą”. Pamiętam, że tuż po wydaniu pierwszego numeru Teberii jeden z naszych niedoszłych Czytelników napisał komentarz w mniej więcej takim stylu: Teberia to ściema, pismo to jest praktycznie wyłącznie dla górników i pokazuje w 90% innowacje w górnictwie i pokrewnych dziedzinach. O górnictwie zapomnijmy, to skansen.

Ktoś kto wnikliwie czyta każdy numer Teberii ten zapewne nie podziela takiego przekonania. Teberia jest bowiem jednym z niewielu miejsc w polskim Internecie, gdzie można znaleźć wiele ciekawych informacji i publikacji poświęconych innowacjom i nowoczesnym technologiom i ich wpływowi na gospodarkę czy inne dziedziny życia jak np. na kulturę. A co ważniejsze zwracamy szczególną uwagę na rodzime innowacje i technologie i pod tym względem nie mamy sobie konkurencji.

Faktem jednak jest, że na naszych łamach poświęcamy dość sporo uwagi branży górniczej w Polsce, bo mamy świadomość ile wciąż znaczy branża górnicza dla polskiej gospodarki, także w kontekście wpływu na innowacyjność polskiej gospodarki. Szkoda jednak, że tak mało osób w Polsce podziela ten pogląd.

Podczas niedawno zakończonego w Katowicach Europejskiego Kongresu Gospodarczego Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej dość jednoznacznie sprecyzował sytuację węgla w Polsce mówiąc: Świat podąża w kierunku większego wykorzystania węgla, jednak w UE i Polsce jest inaczej. Unia ewidentnie tego węgla nie chce. Warto się zastanowić, czy pojęcie dekarbonizacji oznacza eliminację węgla z gospodarki, czy też eliminację dwutlenku węgla z gospodarki. Polska energetyka nie chce węgla, to widać. Decyzje odnośnie Opola, Rybnika czy Ostrołęki to pokazują. Polskiego węgla nie chce rząd. Nie znam dokumentów wspierających polski węgiel. Wspiera się OZE, wspiera się gaz. Tyle że nasz gaz w instalacjach przemysłowych nie ma wsparcia, a gaz z rosyjskiej rury wsparcie ma. A zatem rząd nie chce węgla, nie chcą go też niektóre samorządy. Stąd nie ma chyba w Polsce perspektyw dla rozwoju górnictwa.

Nie dziwię się, że pochodząca z Danii unijna komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard woła głośno, iż Europa powinna zrezygnować z węgla i innych paliw kopalnych, wszak duńska gospodarka to dziś w dużej mierze „zielony” przemysł. Firma Vestas (największy producent turbin wiatrowych w świecie) i jej podobne dają zatrudnienie 200 tys. Duńczykom.

Znacznie mniej zrozumiałe jest to, że polskiego węgla nie chce polski rząd? A może dlatego, że z unijnego budżetu Polska powinna przeznaczyć 20 proc. na politykę klimatyczną. Oznacza to około 200 mld zł w ciągu najbliższych siedmiu lat na ten cel. Jeśli tych środków nie wykorzystamy, nie otrzymamy pieniędzy z funduszy strukturalnych, na rozbudowę choćby dróg i kolei…

Jakub Michalski

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *