Wyścigi na torach

4 wyscigi na torach

Wyprodukowany przez nowosądecką spółkę Newag elektryczny zespół trakcyjny z rodziny „Impuls” – jako pierwszy w Polsce – przekroczył prędkość 200 km/h. Próba została zrealizowana na odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej, pomiędzy Psarami a Górą Włodowską.

Czteroczłonowy elektryczny zespół trakcyjny to najnowszy produkt spółki. W pojeździe zastosowane zostały najnowocześniejsze podzespoły i rozwiązania technologiczne – dotyczy to w szczególności układu napędowego oraz systemów sterowania. Pojazdy przystosowane są do eksploatacji z prędkością do 160 km/h (na tyle tylko pozwala stan infrastruktury kolejowej w Polsce) i zapewnią wyższy komfort podróżowania (klimatyzacja, Wi-Fi, zamknięty układ WC, informacja wizualna i głosowa).

4a wyscigi na torach– Bardzo konsekwentnie budujemy swoją pozycję rynkową, co znajduje odzwierciedlenie we wdrażanych przez nas innowacyjnych rozwiązaniach dla branży kolejowej. Jesteśmy bardzo dumni z tego, że dzięki najwyższym kompetencjom i wytężonej pracy udało nam się wyprodukować pierwszy w Polsce pojazd pasażerski, którego konstrukcja i parametry pozwoliły osiągnąć na polskich torach nieosiągalną dotąd prędkość. – powiedział Zbigniew Konieczek, Prezes Zarządu NEWAG S.A.

Pojazd zaprojektowany został przy współpracy z uznanym partnerem – firmą EC Engineering z Krakowa. Posiada wszystkie stosowne dopuszczenia do eksploatacji, wydane przez Urząd Transportu Kolejowego. Otrzymanie świadectwa zostało poprzedzone kompleksowymi badaniami pojazdu na torze doświadczalnym Instytutu Kolejnictwa w Żmigrodzie.

– Zaawansowanie technologiczne naszej produkcji jest odpowiedzią na dynamicznie zmieniające się warunki rynkowe i potrzeby klientów. Podczas ostatniej próby pojazd osiągnął prędkość 211,6 km/h. wszystkie urządzenia i systemy zadziałały poprawnie i bez zastrzeżeń – poinformował Józef Michalik, Dyrektor Marketingu NEWAG S.A.

Do końca maja br. wszystkie zamówione pociągi trafią do Kolei Dolnośląskich. Pięć składów Impuls kosztowało Koleje Dolnośląskie 81 mln zł.

Dlatego w tej sytuacji polscy producenci (obok Newagu, także bydgoska Pesa) w tej sytuacji stawiają pod znakiem zapytania sens zakupu przez PKP IC 20 składów Pendolino od Alstomu. Za 20 pociągów Pendolino PKP Intercity zapłaci 1,6 mld zł (bez kosztów serwisu). A co więcej, na razie PKP Intercity ma pewien kłopot z finansowaniem projektu. Przewoźnik liczył, że połowę pieniędzy na zakup pociągów – 200 mln euro – otrzyma z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko, resztę z kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Komisja Europejska jednak miała wątpliwości, czy dofinansowanie Pendolino nie zaburzy konkurencji na rynku. Ostatecznie dofinansowanie unijne będzie niższe.

Tak czy inaczej, pierwszy pociąg trafi na testy do Polski już w sierpniu tego roku. Ale Pendolino mają zacząć wykonywać komercyjne połączenia w Polsce w 2014 roku. Pendolino to pociąg, który jest w stanie rozpędzić się do 250 km/h, ale w Polsce z powodu stanu infrastruktury i tak nie pojedzie szybciej niż 200 km/h, więc tym bardziej podważana jest sensowność jego zakupu. Mało tego, PKP Intercity zamówiło pendolino bez systemu wychylnego pudła, który umożliwia szybsze pokonywanie łuków i jest znakiem rozpoznawczym pociągu. Złośliwi twierdzą, że Pendolino bez tzw. tiltingu jest jak iPhone bez dostępu do internetu.

O zaletach Pendolino ma jednak decydować nie tylko maksymalna prędkość, lecz także m.in. przyspieszenie, niezawodność i komfort podróżowania. Jednak i w tym względzie polscy producenci starają się nadganiać zagraniczną konkurencję.

– Jeśli w przyszłości pojawi się zamówienie od polskiego przewoźnika na skład rozpędzający się do 200 km/h i więcej, podejmiemy, to wyzwanie – przekonuje Józef Michalik z Newagu. jac

admin

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *